środa, 16 października 2013

Po ponad 10 miesiącach -nie-widzenia- w końcu go ujrzałam.
Z narzeczoną.
W hipermarkecie.
I naprawdę nie wiem, której z nas zrobiło się głupio.
Bez żalu, smutku (?).
Piszę o tym, bo to przecież skrawek mojego życia.
I przekonuję się, że po 6 latach bycia razem, nie poznałam tego człowieka ani odrobinę.

A ja dalej żyję w mojej bańce.
P.  ... mój P.


ps. przy sprzątaniu - spostrzegawczość ? ;) 

środa, 2 października 2013

Jesień.

Tym razem, to październik wkradł się cichaczem.
Przynosząc mi worek różnych emocji.
Łazienka w remoncie - totalna rozsypka.
Budżet bardzo napięty - z nerwów schudnę 5 kg! (!!)
Ciało przestaje być takie jak mi sie podoba - wracam do ćwiczeń! (!!!!!)
Koniec obijania.
Skończę projekty.
Powróci równowaga.
Wróci spokojny sen.

Tymczasem, w myślach on.
To mnie delikatnie uspokaja.


wtorek, 20 sierpnia 2013

Życie.

Dzisiaj wielka nowina.
Mój ex się zaręczył :-)
A ja ? Ja się cieszę :-)
Bez emocji, bo każde z nas układa sobie życie.
Po swojemu.
Życie.
Życie lubi zaskakiwać :-)

wtorek, 9 lipca 2013

Ślub.

Właśnie uświadomiłam sobie, że prawdopodobnie ślubu nie będzie.
Piszę to bez żalu. Bo dla mnie w życiu, chodzi o porozumienie.
Nie o "moje chcenie, czy nie chcenie" :)

czwartek, 27 czerwca 2013

.

Wczoraj w pracy, byłam świadkiem jak 9 dzieci została zabrana do domu dziecka.
9 rodzeństwa.

Nie umiem się ustosunkować do tego.
Jedno wiem, ich ojca powiesiłabym na suchej gałęzi...

niedziela, 9 czerwca 2013

Czerwiec zawitał :-)
Wkradł się tak jakoś cichaczem :-)
A mi jest nadal bardzo dobrze.
I tego stanu "dobroci" nie oddam za żadne skarby.
Z Nim.