Tym razem, to październik wkradł się cichaczem.
Przynosząc mi worek różnych emocji.
Łazienka w remoncie - totalna rozsypka.
Budżet bardzo napięty - z nerwów schudnę 5 kg! (!!)
Ciało przestaje być takie jak mi sie podoba - wracam do ćwiczeń! (!!!!!)
Koniec obijania.
Skończę projekty.
Powróci równowaga.
Wróci spokojny sen.
Tymczasem, w myślach on.
To mnie delikatnie uspokaja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz