Z narzeczoną.
W hipermarkecie.
I naprawdę nie wiem, której z nas zrobiło się głupio.
Bez żalu, smutku (?).
Piszę o tym, bo to przecież skrawek mojego życia.
I przekonuję się, że po 6 latach bycia razem, nie poznałam tego człowieka ani odrobinę.
A ja dalej żyję w mojej bańce.
P. ... mój P.
ps. przy sprzątaniu - spostrzegawczość ? ;)


